Jesienne myśli…

Gdy znajdujemy się w kulminacyjnym punkcie swego życia i patrzymy na ścieżkę przed sobą, zaczynamy rozumieć, że ta ścieżka już nie wznosi się do góry, tylko opada w dół w stronę schyłku i zanikania. Od tego momentu niepokój związany z problemem śmierci zawsze pozostaje na progu świadomości. Nie jest łatwo żyć, w każdym momencie mając pełną świadomość, że się umrze. To tak, jakby próbować patrzeć prosto w słońce: można wytrzymać tylko tyle, ile się da. 
                                                    Irvin Yalom, "Patrząc w słońce"    fot Christian Aslund

Zdjęcie użytkownika Laboratorium Psychoedukacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *