Kilka banalnych prawd i refleksji o codzienności, pracy i sukcesie

       

 

               Żyjemy w czasach dynamicznych przemian i   przewartościowań. Coraz częściej wydarza się coś, czego sobie nie wyobrażaliśmy lub co czystą było abstrakcją, a dzisiaj oddziaływuje bezpośrednio na nasze życie:

–  pandemia sprawiła, że inaczej patrzymy na swoje zdrowie

– lockdown stał się próba dla naszej psychiki i niejednokrotnie znacząco wpłynął na relacje międzyludzkie

– praca zdalna, praca w domu /kiedyś przywilej nielicznych/ stały się  dzisiaj jeden z elementów rynku pracy

– duże, szybkie zmiany na rynku pracy – Nie tak dawno było olbrzymie kilkuletnie zapotrzebowanie na programistów. Dzisiaj nastąpiło nasycenie rynku, wielu mniej doświadczonych straciło już prace, a trend zanikł. Powstają nowe szybko, zmieniające się trendy w wielu dziedzinach zycia.

– sztuczna inteligencja już dzisiaj wpływa na rzeczywistość. Z czasem wiele zawodów po prostu zniknie, a powstaną nowe. Przed każdym z nas staną nowe wymagania.

– wojna w Ukrainie i napływ pracowników –  Ukraińców do Polski  spowodowały zmiany na  polskim rynku pracy, obudziły uprzedzenia i obawy oraz myśli o wojnie

– ponowny wybór Donalda  Trumpa, to czas niepewności i zmian w skali światowej

– wzrost cen, inflacja  i niepewność jutra powodują, że oszczędzamy. Wielu z nas nie wydaje już na rzeczy, które mogło wyeliminować ze swojego budżetu. Tracą pracę sprzedawcy, fryzjerzy, kucharze, kelnerzy… Zyskują producenci broni i plecaków przetrwania.

               Częściej zastanawiamy się nad swoim życiem, częściej robimy życiowe bilanse i zastanawiamy się  nad swoją przyszłością. Na nasze refleksje nakłada się bezmiar bodźców, informacji,  dezinformacji,  manipulacji, fejków i hejtu.

Machina konsupcjonizmu dalej ukierunkowuje nas na ciągłe kupowanie. Machina polityki na realizację celów polityków i generałów. Pełna hipokryzji machina kościelna na tzw. życie wieczne. W kulturze zachodniej upadek wielu tradycyjnych wartości i autorytetów skutkuje wybujałym indywidualizmem.

I właśnie  jednym z największych i najbardziej niebezpiecznych, popularnych mitów  pop kultury jest twierdzenie, że możesz być kimkolwiek zechcesz. Że możesz osiągnąć wszystko i w pełni kontrolować swoje życie.  Że normy społeczne to coś zupełnie umownego. Że tzw. rozwój osobisty to remedium na wszystko, to klucz do szczęścia. A szczęście to oczywiście  życie idealne, wolne od cierpienia, wysiłku i strat. Kolorowe i fascynujące od rana do nocy /w nocy także/.

               A przecież kilka faktów przytoczonych powyżej dobitnie pokazuje, że to nieprawda. Sytuacja wymaga chyba przewartościowania w myśleniu i zmianę hierarchii wartości.

 Swój pełny potencjał rozwiniesz dopiero wtedy, gdy zrozumiesz, że choć wiele zależy od ciebie i choć  masz ogromny wpływ na własne życie (co jest dobrą wiadomością), to zawsze będziesz podlegać również wpływowi wydarzeń i ludzi, nad którymi nie masz żadnej kontroli. Zrozumienie i  uznanie tej prawdy, a także uświadomienie sobie, że „w życiu bywa różnie”, uczy elastyczności i daje człowiekowi niezwykłą zdolność czerpania radości z tego co jest, zamiast nieustannego oczekiwania na to, co mogłoby być, ale niekoniecznie się wydarzy.

                                                  Dotyczy to także radości z pracy i osiągnięcia tzw. sukcesu.  Sukces – to coś, co każdy definiuje inaczej. Jedni wyłącznie materialnie, inni poprzez prestiż lub władzę, jeszcze inni ambicjonalnie, a nieliczni jako możliwość zdobycia wiedzy i umiejętności dla własnego dobra i służenia innym.

Każdy SUKCES wymaga spełnienia kilku warunków:

1. Praca

Nie wierz w szczęście, uwierz w ciężką pracę /własny wysiłek/. Przestań próbować przyspieszyć proces lub szukać skrótu. Czasami możesz „mieć szczęście” lecz najczęściej wszystko osiągniesz swoim wysiłkiem. Skrótów nie ma.

2. Cierpliwość

Najpierw nic się nie dzieje, potem powoli , mozolnie idziesz do góry i nagle jest efekt. Jeśli stracisz cierpliwość, przegrasz walkę. Większość ludzi poddaje się na pierwszym etapie.

3. Poświęcenie

Wszystko ma swoją cenę. Pytanie brzmi: czy jesteś gotów zapłacić za życie, którego pragniesz? Możesz żyć z zasiłku, możesz robić cokolwiek, a możesz stworzyć siebie i swoje miejsce w świecie. Jeśli nie poświęcasz się dla tego, czego pragniesz, wtedy to czego pragniesz, staje się poświęceniem.

4. Konsekwencja

Konsekwencja jest tym, co przekształca średnią w doskonałość. Zaczynanie ciągle nowych rzeczy i porzucanie ich oznacza kręcenie się w miejscu. Bez konsekwencji nigdy nie osiągniesz większego sukcesu.

5. Dyscyplina

Motywacja pomaga, ale dyscyplina sprawia, że rośniesz.  Będą takie dni, kiedy nie będziesz miał ochoty na nic. Musisz przebrnąć przez te dni, bez względu na to, jak się czujesz. Ucz się, rozwijaj umiejętności, dodatkowo ucz się nowych rzeczy.

6. Pewność siebie

Pewność siebie  wynika z dostrzegania swoich dobrych /mocnych / stron.  Jeżeli coś wiem, umiem,  to nie dyskutuję tylko działam. Nic się nie stanie, gdy, ktoś mnie skrytykuje, hejtuje lub gdy „los rzuca inne kłody pod nogi”.

               I nie mów mi że jesteś milenialsem lub z pokolenia X,Y,Z, czy  z innej litery alfabetu. Nie mów, że masz inne wartości.  Może masz 30, 40 lat. Dalej mieszkasz u rodziców, a twoje okazyjne zarobki wydajesz na swoje wydatki. Masz już wszystkie najnowsze elektroniczne gadżety. Masz jakiś  jakieś licencjaty lub MBA. Zwiedziłeś pół świata, a dalej nie wchodzisz w prawdziwe relacje, unikasz wszelkiego wysiłku i odpowiedzialności za swoje życie. Czy to jest twój SUKCES?

Przestań tylko brać, zacznij też dawać coś z siebie.  Praca jest dla dorosłych, sukces jest dla dojrzałych.  Praca to nie tylko zarabianie „kupy siana”. To także szkoła kształtowania i podtrzymywania relacji społecznych, szkoła radzenia sobie z trudnościami, szkoła odpowiedzialności i charakteru. 

Praca zawsze jest pewną formą opresji: ogranicza nasz czas, często ogranicza nas terytorialnie, wymaga wykonywania określonej sekwencji powtarzalnych czynności, wymaga kontaktu z ludżmi, którzy nie zawsze nam odpowiadają. Męczy psychicznie, a często tez fizycznie. Nie zawsze jest adekwatnie wynagradzana. A mówiąc ogólnie – najczęściej wymaga wyjścia z naszej strefy komfortu i WYSIŁKU.

Jeżeli cechuje cię:

– brak motywacji i inicjatywy  do czegoś, co nie jest miłą rozrywką

– zawodność, nie punktualność

– słabe umiejętności organizacyjne

– brak umiejętności rozwiązywania codziennych problemów

– trudności w komunikacji z obcymi

– problemy z umiejętnością przyjmowania informacji zwrotnych na swój temat i na temat twojej pracy

– uciekanie przed realiami życia do życia „w sieci”

– asertywność mylona z bezczelnością i arogancją

to za 5-10-15 lat świat będzie biegł dalej.  A ty będziesz dalej skrolował swój  telefon, karmił się papką z  internetu, szukał idealnej pracy i swojego miejsca w świecie. Później  będziesz zaś odwiedzał psychoterapeutów w poszukiwaniu sensu życia.  A rekruter – sztuczna inteligencja skieruję cię po zasiłek do MOPS-u, gdyż nie będziesz nadawał się nawet do prowadzenia sezonowej wypożyczalni kajaków… 

 

Czytaj dalej...